Month: Czerwiec 2005

  • Sielski wieczór

    Pojechaliśmy do mieszkania po pracy – trochę porobić. W planach mieliśmy przykręcenie przygotowanych wcześniej płyt OSB do podłogi, ale oczywiście nie skończyło się tylko na tym. Położyliśmy od razu następne rury do ogrzewania – tym razem do kaloryfera w kuchni po oknem. Przy okazji okazało się, że chyba trochę przesadziliśmy z zapasem na końcach rur […]

  • Sobota, dłuuuga robota

    No wreszcie wykąpani, najedzeni, możemy opisać co dziś zrobiliśmy. Rano pojechaliśmy do Flüggera – i kupiliśmy litr białej farby. Mamy nowy pomysł na dekorację naszych słupów. Najpierw usunęliśmy położoną przed tygodniem podłogę, i wybieraliśmy spod niej gruz i piach. My ładowaliśmy do wiaderek, a Romuś wynosił. Agata jak zwykle przodowniczka, usilnie próbowała nabawić się pylicy […]

  • Pierwszy wpis

    Dopiero zaczynamy przygodę z blogiem. To nasz pierwszy wpis. Właściwie to nie nasz – to ja, Michał, to zacząłem – jeszcze nie wiem co na to powie Agata, ale cóż – spróbować warto. Na szczęście zawsze można tego bloga skasować. W moim skromnym zamierzeniu będziemy tu umieszczać informację o tym co się u nas dzieje.