Month: Grudzień 2005

  • raport na koniec roku 2005

  • Świąteczna inspekcja

    Pierwszego dnia świąt spotkaliśmy się z rodzicami Agaty w Sopocie, aby przyjrzeć się tynkom w świetle dziennym. Nie zdążyliśmy tego zrobić przed świętami, więc wykorzystaliśmy okazję i pod pretekstem rodzinnego spaceru pojechaliśmy na inspekcję. No i … Żadnych uwag. Po prostu jest zrobione tak jak powinno być. Płyty są przyklejone, a przestrzenie z góry i […]

  • Sprawdzamy postępy

    Wieczorem pojechaliśmy do Sopotu, aby sprawdzić postępy w pracy. Agata rozmawiała wcześniej z kierownikiem ekipy i trochę ją postraszył. Podobno zostawili straszny bałagan. No i żeby utrzymać piony musieli nałożyć dość grubo kleju pod płyty. Pierwszy widok — na podłodze dość brudno, ale właśnie dlatego przykryliśmy ją kartonami. Na drugiej ścianie rzeczywiście widać, o ile […]

  • Ja tam jestem przerażony.

    Tego się nie spodziewaliśmy Pod koniec zeszłego tygodnia Agata umówiła się z Markiem — szefem ekipy budowlanej — na początek tego tygodnia, że wpadnie i obejrzy co jest do zrobienia. Jednak w końcu wyszło na to, że w poniedziałek obejrzy mieszkanie i … pojedziemy razem do Castoramy, zamówimy materiał i transport na wtorek. Rano przywiezie […]

  • Dziś robię sam

    Agata jest chora, więc dziś cała robota na moich barkach. Zacząłem od wizyty w Insbudzie wybrzeże gdzie miałem odebrać zamówioną 2 tygodnie temu wełnę. Wełny nie było. Ani 7 rolek 14-to centymetrowej, ani nawet 4 rolek 15-to cm. Podobno samochód im się popsuł. Trudno, ich strata. Pojechałem do Raab Karcher-a. Kupiłem 11 rolek Uni-Maty 150 […]