Pomiary okien


Przyjechaliśmy parę minut przed umówioną 1100

Zaraz po przyjeździe zadzwonił telefon. Oczywiście dzwonił pan od pomiarów, że się spóźni 15 minut. No zobaczymy. Dobrze, że chociaż zadzwonił.

Czekając na fachowców założyliśmy resztę otulin na rury i skleiliśmy je taśmą. (żeby je założyć musieliśmy je przeciąć). Poprzednio kleiliśmy je krótkimi szerokimi kawałkami, ale okazało się, że to się rozkleja. Więc teraz tniemy taśmę na wąskie kawałki, ale na tyle długie żeby objęły całą otulinę dookoła.

Przyjechali panowie od okien, o dziwo równo 15 minut po umówinoym czasie. Byli naprawdę przygotowani. Mieli profesjonalną miarkę i aparat cyfrowy. W porównani z poprzednim panem który mierzył pełen wypas. Jedyną przykrą widomością było to że w pokoju chcieliśmy mieć stały słupek, a tu się okazało że stały słupek zmniejsza otwór o ok. 6 cm. W poprzedniej firmie stały słupek nie zmieniał szerokości. No cóż, mamy materiał do przemyślenia. Jedziemy do nich w piątek.