tapety, drzwi i malowanie


Szukamy tapety

Sypialnia jest praktycznie skończona. Ściany idealnie proste, wyszlifowane idealnie więc … położymy na tym tapetę. Wydawałoby się że bez sensu tak dokładnie przygotowywać ścianę pod tapetowanie, ale podobno pod tapetą też widać nierówności. A więc praca nie poszła na marne.

Trzeba teraz znaleźć wzór tapety. Przeglądaliśmy wzorniki w Castoramie, w sklepie z tapetami w budynku MediaMarktu, w AlmiDecor i w Estimie. Łącznie jakieś 100 albumów – może więcej. Ciężka praca – i to dosłownie bo niektóre próbniki są naprawdę duże i ciężkie. Zajęło nam to 3 popołudnia.

Wybraliśmy w końcu wzór – Ten który Agata juz kiedyś zauważyła i od początku bardzo się jej podobał. Eijffinger z kolekcji Black & White.

Eijffinger – Black and White – 347131

Tapeta - Eijffinger - Black and White - 347131

Tapeta którą zamówimy

Piątek

W piątek rano chcieliśmy zrobić zakupy i złożyć zamówienia na drzwi i tapety. Specjalnie zebraliśmy się ran, żeby jeszcze przed pracą pojeździć po sklepach. Niestety okazało się że większość interesujących nas sklepów jest otwarta od 10 do 18. To godziny naszej pracy, a więc musimy to przełożyć na sobotę rano. Udało nam się tylko kupić farbę, Flügger jest otwarty od 8 do 19 – jedyny w normalnych godzinach. 🙂
Na sufity: Flutex 3 Plus, na ściany: Flutex 5 obydwa w kolorze Raw White (IN-104) i do garderoby oraz na jedną ścianę w przedpokoju Flutex 5 Steel Feeling 3 (IN-202).

Wieczorem jechaliśmy na spotkanie ze znajomymi w Sopocie, więc przy okazji, po spotkaniu (około północy) wnieśliśmy farby i włączyliśmy ogrzewanie.

Sobota

Zaczęliśmy od zamówienia drzwi. Niby prosta rzecz, drzwi wybrane, kolor wiadomy itd. Zajęło nam to … dwie godziny. Trzeb było dobrać klamki, szyldy, zamki (wkładki), okucia, wizjer, zamówić opaski wokół ościeżnic itd. Przy okazji – cena wyjściowa drzwi drewnianych wydaje się porównywalna z drzwiami metalowymi. Po doliczeniu wszystkich w/w dodatków i montażu (pomimo tego, że przy montażu VAT wynosi 7%, a nie 22%) cena wzrosła o jakieś 75% 🙁 ❗

Potem podjechaliśmy do Babci po grzejniki (tam je trzymaliśmy do tej pory). Trzeba było je potem wnieść do góry – mniejszy 66/60cm wniosłem sam, ale ten do sypialni – 144/30cm razem z Agatą. Biedna dziewczyna znowu się musiała nadźwigać.

Gdy już wszystko było na górze, zabraliśmy się do roboty. Parę poprawek w garderobie, jeszcze trochę szlifowania i zabraliśmy się do malowania.

Najpierw sufity, w garderobie i w sypialni. Flutex 3 Jest bardzo dobrą farbą. Ładnie kryje, maluje się przyjemnie.
Potem ściany w sypialni. Flutex 5 jest doskonałą farbą. Jedno malowanie prawie wystarczy ❗ .

Flutex 5 – ściana raz pomalowana

Flutex 5 - ściana raz pomalowana

widok po jednokrotnym malowaniu

Agata była zadowolona. Patrząc na sypialnię stwierdziła, że nie ma się do czego przyczepić. Zauważyła tylko jedną niedoskonałość – ale na ścianie robionej przez ekipę, a nie przez nas i jest szansa, że to falowanie narożnika zniknie pod kolejną warstwą farby.

Zadowoleni (i wykończeni) wróciliśmy do domu.