Już parę dni temu zgodziliśmy się (jako wspólnota) na wykonanie barierki na schodach prowadzących do drugiej klatki. Na razie jest tam taka zwykła, niezbyt prosta bariera z rur, chcemy żeby wymienic ją na porządną i ładną.
Dziś rano zadzwoniła nasza sąsiadka – rozmawiała z szefem firmy robiącej remont elewacji, na temat wykończenia schodków. Chciała połozyć tam kafle, wstępna wycena to około 2,5 tys. PLN z materiałem i robocizną. Zadzwoniłem więc do Agaty – i po krótkiej konsultacji stwierdziliśmy, że to trochę drogo. Facet stwierdził, że altankę śmietnikową (z dachem, drzwiami itd,) wykona za 500 złotych, a teraz chyba chce sobie odbić te koszty :-).
Dodatkowo dobór materiałów, kafli trochę potrwa, a ceny n.p. całkiem porządne, mrozoodporne, antypoślizgowe kafle to:
- Paradyż Alabama
- cennik Consus na dziś
-
-
Płytki 30 × 30 cm.
- gładka i stopnica
- 31,00 zł/m²
- antypoślizgowa
- 33,75 zł/m²
- R11 – KLIF
- płytka polerowana
- 71,30 zł/m²
cokoły
- 30 × 7,2 cm
- 3,20 zł/szt.
- 30 × 8,3 cm
- 3,50 zł/szt.
- 30 × 8,3 cm
- 4,20 zł/szt.
- do gresów polerowanych
tak, że lepiej zrobić porządny projekt i zrobić to przy okazji zagospodarowania terenu.
Chciał sobie pogadać ?
Po południu zadzwonił do mnie w/w szef firmy i stwierdził że jemu właściwie też nie bardzo na rękę to kładzenie kafli teraz, tuż przed odbiorem przez najwyższe władze :-). Powiedziałem, żeby się nie przejmował zadzwonimy do niego gdy będziemy robili małą architekturę.
wtorek, 13 września 2005 r. ·
Mieszkanie ·
Możliwość komentowania Drogie kafle została wyłączona
Na moment wpadliśmy do Sopotu. Obejrzeliśmy kamienicę bez rusztowań. Jest troszkę za jasna, troszkę za żółta, ale ładna – wg mnie zrobiła się bardzo delikatna. Mam nadzieję, że ciemny, ciepły zielony dół doda jej trochę kontrastu.
Spotkaliśmy sąsiadów i razem z nimi oglądaliśmy cały dom. Okna i drzwi wyglądają całkiem dobrze. Zdążyliśmy jednak razem z sąsiadami opieprzyć faceta który montował okna, za bałagan na klatce i za wykonanie drzwi. Obiecał, że zaszpachluje i zamaluje wszystkie wystające śruby – niech nie liczy na wyrozumiałość – tego będziemy pilnować. Już chcieliśmy go opieprzyć za to że nie ma parapetów, ale zobaczyliśmy, że właśnie przyjechał żeby je montować. Jutro ma przywieźć okrągłe okienko i przy okazji zamalować uszkodzenie ramy.
Wciąż nie ma Romka
Romka nie było. Pytaliśmy się sąsiadów – nikt nic nie wie. Ostatnio mówiliśmy żeby zaczął sobie szukać mieszkania na czas wejścia ekipy – ale chyba nie zostawił nam wszystkiego ?
Przy okazji sąsiad dał nam telefon do jakiegoś człowieka – podobno w sprawie sprzedaży mieszkania. Bardzo się zdziwiliśmy, ale gdy zadzwoniliśmy pod podany numer wszystko się wyjaśniło. Facet wie że jest do sprzedania mieszkanie w naszej kamienicy, ale nie wie za ile, kto sprzedaje i jakiej wielkości jest to mieszkanie. Myślał że ja to wiem :-).
poniedziałek, 12 września 2005 r. ·
Kamienica ·
Możliwość komentowania Zdjęli rusztowania została wyłączona
Kto, kogo, kiedy, gdzie, czyje
Zaczęliśmy od dyskusji na tematy życiowe. Nie było łatwo sobie nawzajem wytłumaczyć, o co nam chodzi i czego potrzebujemy, ale jakoś udało się dojść do porozumienia i powoli zabraliśmy się do pracy.
Dzięki porządkom znajdujemy błędy
Najpierw musieliśmy poprzestawiać sprzęty i trochę posprzątać. Przy okazji okazało się, że prawdopodobnie brakuje nam jeszcze paru kabli do czujek alarmowych i do instalacji „Video On Demand” :-). Wszystko przez te ciągłe zmiany juz na placu budowy. Trzeba będzie to uzupełnić i nanieść zmiany w planach instalacji.
- Prace na dziś to:
- murowanie ściany
- przeniesienie pod tą ścianę pozostałych płyt OSB i wełny mineralnej, czyli zrobienie porządku w wieżyczce
- Zrobienie porządku z narzędziami, gwożdziami, śrubami itd.
- Wyrysowanie na jednej z płyt skomlikowanego wzoru do wycięcia
- Powyższe prace zostały wykonane – podpisano kierownik budowy.
Gdzie jest Romek?
Wygląda na to, że Romka nie było co najmniej od dwóch dni. Nic się nie zmieniło w kablach, śmieciach i w jego kanciapce. Jeżeli jutro go też nie będzie zaczniemy sie chyba niepokoić.
Zmiana pomysłu na materiał na podłogi ?
Po wieczornym oglądaniu naszego ulubionego programu — Wielkie projekty
( Grand Designs
) na Travel & Leaving – Agata zachwyciła się nowym materiałem na podłogę — płyty MDF
Musimy to obejrzeć, obmierzyć i przeliczyć.
Remont elewacji — czyżby chcieli nas oszukać ?
Nie tylko my komentujemy wygląd wewnętrznej studni. Po pierwsze nie otynkowana ani nie pomalowana jedna ściana – ta od sąsiadów z Helskiej 11 — wygląda to ochydnie. A po drugie wygląda na to że w studni położyli tylko „zacierkę” z kleju, wtopili siatkę i pomalowali to, a nie położyli tynku !!!. Musimy na to zwrócić uwagę administracji. Przy okazji musimy pilnować parapetów na klatce — stare zabrali, a teraz straszą nas cegły i dziury spod okien. Wygląda tez na to, że przy montowaniu uszkodzili też ramę najwyższego (a nas najbardziej interesującego) okienka na klatce. No i właściwie jest to tylko rama, więc poczekamy na montaż okna.
niedziela, 11 września 2005 r. ·
Mieszkanie ·
Możliwość komentowania Niedzielne murowanie została wyłączona
Lepiej póżno niż wcale.
Nie mogliśmy byc od rana, zatrzymały nas przykre obowiązki rodzinne. Ale niezrażeni dotarliśmy w końcu na miejsce remontu. Obejrzeliśmy sobie postępy na elewacji:
- Mamy rynienkę nad lukarną (oknem w kuchni)
- Pomalowali już cycate baby z lwimi łapami – tak że nic już z nimi nie będziemy robić
- Sąsiad z doły wywalczył obróbkę kominków wychodzących do wnętrza
studni
, i wyprowadzenie ich ponad dach.
A nastepnie zabraliśmy się za wykończenie podłogi w kuchni i garderobie – zostały nam do położenia niecałe dwie płyty. Nie mogliśmy jednak tego zrobić przed wymianą słupów i położeniem instalacji.
Zaczęliśmy więc od położenia rurek do grzejnika w łazience. Przecisnęliśmy je między wszystkimi deskami, belkami, kablami itd. i opatuliliśmy je w neoprenowe koszulki.
Długa podróż po cięcie desek
Dwa dni temu zadzwoniła Zuzka i zadała dziwne pytanie.
– Czy macie coś do cięcia ?
Przyjechali razem – Zuza z Bartem. Przywieźli 4 deseczki do przycięcia. Bart sam sobie przyciął na wyrzynarce bo ja oczywiście zrobiłem fale dunaju
. Całe szczęście, że i tak cięliśmy z zapasem, a potem wyrównywaliśmy strugiem elektrycznym. W każdym razie półeczki powinny pasować.
Przy okazji obejrzeli postępy na budowie. Nawet zauważyli zmiany, więc nie jest najgorzej.
PS. Możecie zostawić komentarz 🙂
sobota, 10 września 2005 r. ·
Mieszkanie ·
Możliwość komentowania Wykończyliśmy ją w kuchni została wyłączona
Kobiety z lwimi łapami
Zacznę trochę od końca.
Przyglądając się rzeźbom kobiet z łapami lwów, które siedzą po obu stronach attyki zauważyłem, że robotnicy usiłowali poddać je „renowacji”. Stwierdziłem, że dość wyraźnie zaznaczyli wystającą kość łonową, a Agata zadała jakże celne pytanie :
— Czy on kiedykolwiek widział kobiece piersi ?
No bo tak krzywych piersi dawno nie widziałem 🙂
Przy drugim posągu wysilili się znacznie bardziej – chociaż nie zrobili jej nosa i połowy twarzy to wykonali sutka, niestety tylko jednego.
Zdecydowałiśmy, że Agata przyjedzie w sobotę, i będzie – pod moim kierownictwem oczywiście i pod okiem znawcy – rzeźbić kobiece ciała.
Drzwi i okna

Przywieźli i zamontowali nam drzwi wejściowe i okna na klatce. Okna wyglądają jeszcze niczego sobie, ale drzwi choć bardzo ładne, niezbyt przypominają orginał, może to się zmieni jak dojdą kraty. W dodatku są strasznie wykończone – widoczne są śruby łączące poszczególne warstwy, klamka zewnętrzna nie wiadomo skąd. Od razu zgłosiliśmy to do administracji – niech oni też trochę popracują.
Domofon
Zebraliśmy wszystkie wymagane podpisy i zawieżliśmy uchwałę do administracji. Czekamy na podpis (zgodę) gminy.
środa, 7 września 2005 r. ·
Kamienica ·
Możliwość komentowania Czy on kiedykolwiek widział kobiece piersi ? została wyłączona