Zaloguj się
jak sobie zrobić to samemu.

Ostatnie wpisy / Archiwa

Wszystkie wyrażone w tym blogu opinie są moimi prywatnymi opiniami. Opinie na temat produktów i dostawców także.
Oświadczam też, że nie otrzymuję żadnych gratyfikacji od wymienionych w tekście producentów lub dostawców, poza rabatami, które wynegocjowaliśmy w ramach normalnych negocjacji handlowych

roboczy weekend

próby układania instalacji na dywanie
a to efekt na ścianie

Najpierw trochę teorii na dywanie, a potem już próby wykonania wcześniejszych założeń. Nie udało się oczywiście od razu. Jeszcze nie wszystko zamocowaliśmy na ścianach, ale ołówkiem nasmarowany przyszły rozkład rur już jest 🙂

tak wyglądała ściana po naszym wyjściu w sobotę

To widok na małą łazienkę po naszym wyjściu w sobotę. Przeprowadziliśmy rury od ogrzewania i od wody bieżącej (ciepłej i zimnej) na swoje miejsca. Wypełniliśmy częściowo wełną przestrzeń pod rurami. Po lewej stronie widać rozdzielacz zbiorczy — powrót z grzejników, już podłączony i przygotowany do schowania w ścianie.
Po prawej stronie, to brązowe to wewnętrzna ściana od łazienki naszych sąsiadów. Musieliśmy wybić supremę, która tworzyła tą ścianę, bo nie było do czego przykręcić stelaży. Napchamy tam 15 cm wełny i postawimy lekką ściankę. Na pewno będzie to lepsze, przede wszystkim powinna się poprawić izolacja akustyczna. Gdy ostatnio pukała do drzwi sąsiadka — a trzeba przyznać, że robiła to dość delikatnie — to myśleliśmy, że to sąsiad zdjął spodnie i mu klamerka od paska stuka po kafelkach, taka to intymność była do tej pory!

a tak w niedzielę
a tak w niedzielę
A tak wyglądało to w niedzielę. Niby zmiany niewielkie, ale wierzcie mi — doprowadzenie do takiego stanu wymagało ciężkiej pracy paru osób.

Przy rurkach przykręcona jest druga warstwa płyt. Poza tym zamknęliśmy całą ściankę i przygotowaliśmy do podłączenia drugi stelaż. Musieliśmy też zrobić porządek. Był już taki bajzel, że więcej czasu zajmowało nam szukanie narzędzi niż właściwa praca.

 niedziela, 8 Styczeń 2006 r. · Mieszkanie,Zdjecia · Możliwość komentowania roboczy weekend została wyłączona

Walka z kanalizacją

arcydzieło rzemiosła hydraulicznego

plątanina rur

To widok z góry na arcydzieło rzemiosła hydraulicznego w wykonaniu Agaty i jej ojca.

widok od wejścia

widok od drzwi

A to już widok na małą, gościnną łazienkę.

 czwartek, 5 Styczeń 2006 r. · Mieszkanie,Zdjecia · Możliwość komentowania Walka z kanalizacją została wyłączona

Wełna na sufitach

wełna na suficie
Na suficie pojawiła się pierwsza warstwa wełny.

 środa, 4 Styczeń 2006 r. · Mieszkanie,Zdjecia · Możliwość komentowania Wełna na sufitach została wyłączona

Nowy rok – nowe postępy

W wyniku dokładnych kalkulacji, zdecydowaliśmy się jednak na różnych dostawców materiałów na naszą budowę.

Rano — jeszcze przed 8, co było dla nas sporym wyzwaniem 🙂 — pojechaliśmy do hurtowni raab karcher i kupiliśmy profile do zabudowy, klej do płyt i inne potrzebne akcesoria.
Zawieźliśmy to do Sopotu, gdzie już od rana pracowali nasi budowlańcy.

Potem szybko do Castoramy gdzie na 10 byliśmy umówieni z kierowcą.
W związku z tym, że tuż przed nowym rokiem ludzie poszaleli z zakupami, to nie mieliśmy możliwości zamówienia transportu z Castoramy. W zamian zaproponowali nam taksówkę bagażową. Cena nieco wyższa, ale tylko o 6 zł, więc skorzystaliśmy. Ekipa nie będzie czekać tygodnia, żebyśmy mogli te parę złotych zaoszczędzić.

W Castoramie kupujemy płyty gipsowo-kartonowe. Przy tych ilościach jakie kupujemy, wychodzi chyba najtaniej w Polsce. Cena na dziś — 13,50 zł za płytę GKB i 22,87 zł za GKBI (tzw. zielona płyta, do łazienek).
Przy okazji kupiliśmy złącza skręcane do naszych rurek PEXAL. Podobno systemy skręcane traktowane są jako te dla majsterkowiczów, i dostępne tylko w hipermarketach. Ale w końcu my jesteśmy typowymi majsterkowiczami :-D. We wszystkich firmach sprzedających instalacje mają tylko system zaciskany, albo klejony.

Niestety spotkała nas niemiła niespodzianka — kalibrator do rur kosztuje … 149 zł. Trochę drogo jak na urządzenie z którego skorzystamy góra 50 razy (każda końcówka rury wymaga kalibracji). Może uda się gdzieś pożyczyć.

Wszystko dowiezione, wyładowane, instrukcje zostawione — nie pozostało nam nic innego jak tylko czekać do wieczora.
Wieczorem pojedziemy na inspekcję.

 wtorek, 3 Styczeń 2006 r. · Mieszkanie · Możliwość komentowania Nowy rok – nowe postępy została wyłączona
Strona 3 z 3123