wieżyczka – a właściwie jej kapsel


po tym jak kolejny raz zgłosiliśmy administracji, że nam cieknie z wieżyczki sami zatkaliśmy wszystkie widoczne dziury – pianką montażową. Nie jest to najlepszy sposób ale co tam – ważne żeby nie ciekło.

resztę pianki Agata zużyła na wypełnienie szpar w ściance w której nasza ekipa poskąpiła wełny. W związku z tym Agata pianki NIE poskąpiła.

to widok nad ścianą sypialni. Płaszczyzna u góry to folia paroprzepuszczalna chroniąca nas przed zaciekaniem od góry. Ta jasna folia najlepiej widoczna nieco po lewej stronie to siatka przeciw owadom – tak żeby nam nie wchodziły pomiędzy ścianę a ocieplenie. Najbliżej – żółto zielona to folia paroizolacyjna chroniąca wełnę przed wnikanie wilgoci z mieszkania.